Rys. 1. Który filtr zatrzymał wiadomość, decyduje o polityce kwarantanny, a polityka o tym, czy użytkownik w ogóle się o niej dowie.

Zgłoszenie brzmi zawsze tak samo: „kontrahent twierdzi, że wysłał wiadomość, a u mnie nic nie ma”. Wiadomość istnieje, leży w kwarantannie i nikt użytkownika o tym nie poinformował. Nie jest to błąd, lecz konsekwencja tego, jak w Exchange Online działają polityki kwarantanny, i warto to zrozumieć, zanim zespół wsparcia zacznie szukać usterki, której nie ma.

Kilka dróg do kwarantanny

Wiadomość może trafić do kwarantanny z kilku niezależnych powodów, a każdy z nich obsługuje inny filtr:

  • ochrona przed spamem: spam, spam o wysokiej pewności, phishing, wiadomości masowe,
  • ochrona przed phishingiem: podszywanie się pod użytkowników i domeny,
  • ochrona przed złośliwym oprogramowaniem: załączniki rozpoznane jako szkodliwe,
  • bezpieczne załączniki: załączniki uznane za szkodliwe po analizie w środowisku izolowanym,
  • reguły przepływu poczty: warunki zdefiniowane przez administratora, z akcją dostarczenia do kwarantanny.

Każdy z tych filtrów decyduje osobno, co dzieje się z zatrzymaną wiadomością. Stąd wynika reszta.

Polityka kwarantanny decyduje o wszystkim

Do każdego werdyktu filtra przypisana jest polityka kwarantanny. To ona określa, co użytkownik może zrobić z wiadomością: zobaczyć ją, zwolnić samodzielnie, poprosić o zwolnienie, zablokować nadawcę, czy nic. Ta sama polityka decyduje też, czy użytkownik otrzyma powiadomienie o wiadomości w kwarantannie.

Konsekwencje w praktyce:

  • Werdykty dotyczące złośliwego oprogramowania i phishingu o wysokiej pewności domyślnie trafiają do polityki dostępnej wyłącznie dla administratorów. Użytkownik nie widzi tych wiadomości i nie otrzymuje o nich informacji. Z punktu widzenia bezpieczeństwa to zamierzone.
  • Zwykły spam i wiadomości masowe mogą korzystać z polityki dającej użytkownikowi pełny dostęp, ale powiadomienia są osobnym ustawieniem, które trzeba włączyć.
  • Wiadomości zatrzymane przez reguły przepływu poczty korzystają z polityki systemowej, której nie da się edytować i która nie wysyła powiadomień do użytkowników. Jeśli organizacja kieruje do kwarantanny wiadomości na podstawie własnych reguł, użytkownik nigdy się o tym nie dowie, dopóki ktoś nie sprawdzi kwarantanny ręcznie.

Do tego dochodzi ograniczony czas przechowywania: wiadomości w kwarantannie są usuwane po upływie okresu retencji, domyślnie trzydziestu dni, a dla części werdyktów krótszego.

Co zrobić po stronie administratora

  1. Zmapować werdykty na polityki. Dla każdego filtra spisać, jaka polityka kwarantanny jest przypisana i co z tego wynika dla użytkownika. Ta tabela jest podstawą komunikacji z zespołem wsparcia.
  2. Włączyć powiadomienia tam, gdzie to możliwe i sensowne. Dla spamu i wiadomości masowych powiadomienie zbiorcze raz dziennie ogranicza liczbę zgłoszeń. Dla phishingu i złośliwego oprogramowania brak powiadomienia jest właściwy.
  3. Ustalić rutynę przeglądu. Wiadomości niewidoczne dla użytkowników ktoś musi przeglądać: codziennie, według listy kontrolnej, z jasną procedurą zwalniania i dodawania nadawców do listy dozwolonych.
  4. Powiedzieć użytkownikom, czego nie zobaczą. Krótka instrukcja: jakie wiadomości pojawią się w powiadomieniu, jakich nie zobaczą nigdy i gdzie zgłosić brak oczekiwanej wiadomości.
  5. Mierzyć. Liczba wiadomości w kwarantannie według werdyktu, liczba zwolnień na wniosek użytkownika, liczba fałszywych trafień. Jeśli większość zwolnień dotyczy jednego nadawcy lub jednego typu wiadomości, problem jest w konfiguracji filtra, nie w użytkownikach.

Podsumowanie

Kwarantanna nie jest jednym miejscem z jednym zachowaniem. To zbiór werdyktów, z których każdy ma własną politykę widoczności. Administrator, który zna tę mapę, odpowiada na zgłoszenie „nie dostałem wiadomości” w minutę. Administrator, który jej nie zna, szuka błędu w routingu.