Playbook napisany przez jedną osobę działa dokładnie tak długo, jak ta osoba pracuje w firmie. Kilka zasad struktury, które sprawiają, że następny administrator zrozumie go w godzinę.
Jedna płaska sieć jest prosta do pierwszego incydentu. Pięć segmentów wystarcza większości organizacji, pod warunkiem, że między nimi stoi polityka, a nie tylko numer VLAN-u.
Dwieście alertów dziennie oznacza, że nikt nie czyta żadnego. Jak zaprojektować alerty tak, by każdy wymagał działania, a ten o trzeciej w nocy naprawdę był tego wart.
Nie trzeba kupować systemu zarządzania dostępem uprzywilejowanym, żeby przestać logować się kontem administratora domeny na stacje robocze. Wystarczą trzy warstwy, osobne konta i kilka zasad grupy.
Zgłoszenie brzmi „nie ma sieci”, a sieć działa bez zarzutu. Nie działa rozwiązywanie nazw. Gdzie DNS ukrywa pojedyncze punkty awarii i jak zaprojektować go tak, by awaria jednego elementu była niewidoczna.
Demon Dockera w pipeline oznacza uprzywilejowany kontener z dostępem do hosta. Są narzędzia, które budują obrazy z tego samego Dockerfile bez tego kosztu; różnią się tym, czego wymagają od klastra.
Opublikowanie surowej polityki w jeden dzień kończy się odrzuceniem własnych faktur i newsletterów. Uwierzytelnianie nadawców wdraża się w określonej kolejności, z raportami jako przewodnikiem.
Zadanie kopii zapasowej kończy się statusem „sukces” każdej nocy, a mimo to odtworzenie może się nie udać. Jak zdefiniować, co znaczy „mamy backup”, i jak to regularnie sprawdzać.
Migawka maszyny wirtualnej kontrolera domeny to nie kopia zapasowa katalogu. Które scenariusze awarii Active Directory wymagają czego, i jak wygląda odtwarzanie całego lasu, gdy nie ma już żadnego działającego kontrolera.
Ansible jest dobrym narzędziem do wielu rzeczy i złym do kilku. Lista sytuacji, w których warto po nie sięgnąć, i takich, w których lepiej tego nie robić.
Dwa sposoby, by aktualizacje bolały: nie instalować ich wcale albo instalować wszystkim jednego dnia. Pierścienie wdrożeniowe rozkładają ryzyko na etapy, a każdy etap jest bramką dla następnego.
Założenie konta, nadanie dostępu, nowa maszyna wirtualna: piętnaście minut pracy i dwa dni czekania. Jak połączyć system zgłoszeń z platformą automatyzacji, żeby wniosek wykonywał się sam.
Zbieranie wszystkiego co sekundę daje tysiące szeregów czasowych i zero odpowiedzi. Mały zestaw metryk, który odpowiada na pytania „czy działa” i „dlaczego nie”, plus zasady, jak je przechowywać.
Trzy węzły i etcd to za mało, żeby nazwać klaster wysokodostępnym. Lista punktów, które w małych klastrach Kubernetes psują się najczęściej, i jak je projektować.
Wiadomość zatrzymana przez filtr nie zawsze generuje powiadomienie. To, czy użytkownik dowie się o niej w ogóle, zależy od polityki kwarantanny przypisanej do filtra, który ją zatrzymał.
Dwadzieścia repozytoriów i dwadzieścia kopii tego samego pliku CI, każda trochę inna. Jak przenieść logikę do jednego szablonu i zostawić projektom tylko to, co naprawdę je różni.
Centralny system logów bez strategii zamienia się w drogi magazyn szumu. Jak zdecydować, które zdarzenia trafiają do centrali, w jakiej formie i na jak długo.
Drugie łącze często jest kupione, podłączone i nigdy nie sprawdzone. Jak zaprojektować przełączanie, żeby zadziałało w dniu awarii, i co się nie przełączy samo, choćby konfiguracja była idealna.
Zasady grupy i narzędzie do zarządzania stacjami potrafią ustawić te same rzeczy. Problem zaczyna się, gdy robią to jednocześnie. Podział odpowiedzialności, który da się utrzymać.
Klaster prowadzony przez GitOps można postawić od zera w godzinę. To nie znaczy, że nie potrzebuje kopii zapasowych: potrzebuje ich dokładnie to, czego nie ma w repozytorium.
Kontenery nie zastąpiły maszyn wirtualnych i nie zastąpią. Jak podzielić obciążenia między klasyczną wirtualizację a platformę kontenerową bez ideologii.
Starsze aplikacje, drukarki i skrypty wysyłają pocztę na port 25 bez szyfrowania i uwierzytelniania. Usługa pocztowa w chmurze tego nie przyjmie. Jeden przekaźnik wewnętrzny rozwiązuje problem lepiej niż dwadzieścia wyjątków.
Każda stacja przygotowana ręcznie jest inna, a różnice ujawniają się przy pierwszym zgłoszeniu. Jak podzielić stację na warstwy, żeby dowolny komputer dało się odtworzyć w godzinę bez udziału człowieka.