Stacja robocza przygotowana przez administratora ręcznie zajmuje pół dnia i jest niepowtarzalna: inny zestaw aktualizacji, inna wersja sterownika, aplikacja zainstalowana z innego nośnika, ustawienie zmienione „bo tak było szybciej”. Po roku sto stacji to sto konfiguracji, a każde zgłoszenie zaczyna się od pytania, co jest na tej konkretnej maszynie. Standaryzacja polega na tym, by odpowiedź była zawsze ta sama i wynikała z definicji, a nie z historii.
Cel
Dowolną stację można wymienić na nową, a użytkownik po godzinie pracuje dalej z tymi samymi aplikacjami, ustawieniami i danymi, bez udziału administratora przy komputerze. Ten cel wymusza wszystkie decyzje poniżej.
Cztery warstwy
Obraz bazowy. System operacyjny w wersji wspieranej, sterowniki dla standardowych modeli sprzętu, agent narzędzia do zarządzania, nic więcej. Obraz jest odświeżany co kwartał, by nie instalować rocznych zaległości aktualizacji przy każdym wdrożeniu. Alternatywa dla własnego obrazu: obraz producenta z automatycznym dołączeniem do zarządzania przy pierwszym uruchomieniu; mniej pracy, mniej kontroli nad tym, co producent dołożył.
Konfiguracja. Wszystko, co odróżnia stację firmową od domowej: dołączenie do domeny, linia bazowa zabezpieczeń, ustawienia sieci, certyfikaty, konfiguracja przeglądarki i pakietu biurowego. Dostarczana przez zasady grupy lub narzędzie do zarządzania według ustalonego podziału odpowiedzialności, nigdy wpisywana ręcznie.
Aplikacje. Pakiety w narzędziu do zarządzania, przypisane do ról, nie do osób: zestaw podstawowy dla wszystkich, zestaw działu księgowości, zestaw projektantów. Rola wynika z członkostwa w grupie w katalogu. Nowy pracownik działu dostaje aplikacje działu w chwili dodania do grupy. Aplikacja poza pakietem jest wyjątkiem z właścicielem i datą przeglądu.
Dane użytkownika. Dokumenty, pulpit, ustawienia aplikacji w profilu: przekierowane do lokalizacji sieciowej lub synchronizowane z chmurą. Na dysku stacji nie ma niczego, czego utrata bolałaby. To jedyna warstwa, którą przy wymianie komputera trzeba odtworzyć, i odtwarza się sama po zalogowaniu.
Sprzęt
Dwa do trzech modeli w ofercie dla użytkowników: podstawowy, mobilny, wydajny. Każdy nowy model wchodzi do standardu dopiero po dodaniu sterowników do obrazu i testowym wdrożeniu. Zakup poza standardem jest wyjątkiem uzasadnianym na piśmie, bo każdy dodatkowy model to osobny zestaw sterowników do utrzymania i osobny sposób, w jaki coś może nie działać.
Przebieg wdrożenia
- Komputer wyjęty z pudełka, podłączony do sieci, uruchomiony.
- Automatyczne dołączenie do zarządzania na podstawie numeru seryjnego zarejestrowanego przy zakupie.
- Obraz lub konfiguracja producenta, dołączenie do domeny, agent.
- Konfiguracja i aplikacje według roli użytkownika, który zostanie przypisany.
- Użytkownik loguje się, dane synchronizują się, praca.
Administrator nie siedzi przy komputerze. Jeśli siedzi, proces ma lukę, którą trzeba zamknąć, a nie obejść.
Nazewnictwo i inwentarz
Nazwa komputera wynika ze wzoru: lokalizacja, typ, numer seryjny lub kolejny. Inwentarz w narzędziu do zarządzania jest jedynym źródłem prawdy: model, użytkownik, rola, data wdrożenia, stan zgodności. Arkusz kalkulacyjny z komputerami jest nieaktualny w chwili zapisania.
Miary
Czas od wyjęcia komputera z pudełka do gotowości użytkownika. Odsetek stacji zgodnych ze standardem w narzędziu do zarządzania. Liczba stacji z aplikacjami poza pakietem. Liczba zgłoszeń, których rozwiązaniem było „reinstalacja”. Ostatnia liczba maleje najszybciej, bo reinstalacja przestaje być stratą pół dnia.
Wyjątki
Zawsze będą: stanowisko z oprogramowaniem do sterownika sprzed dekady, laptop dyrektora z aplikacją, której nikt inny nie używa. Wyjątek ma właściciela, uzasadnienie, datę przeglądu i jest zapisany w inwentarzu. Wyjątek bez daty przeglądu staje się drugim standardem.
Podsumowanie
Standaryzacja to nie jednolity sprzęt, lecz podział stacji na warstwy, z których każda ma swoje źródło: obraz bazowy, konfiguracja zarządzana, aplikacje według roli, dane poza dyskiem. Wymiana komputera trwa godzinę, bo nic na nim nie jest unikalne. Zgłoszenie zaczyna się od diagnozy, nie od inwentaryzacji, bo odpowiedź na pytanie „co jest na tej maszynie” jest zawsze ta sama.